|
24.05.2003r. - III Zlot Samochodów Amerykańskich - Miedziana Góra k. Kielc
Zlot Samochodow Amerykanskich odbyl sie na torze wyścigowym w Miedzianej Górze koło Kielc poraz trzeci.
Zjawilo sie okolo 300 samochodów amerykańskich. Dominowały jak zwykle Camaro, Firebirdy, Trans-amy. Bylo kilka Corvette
oraz przeslicznych Cadillacow. Dopisaly także vany, co szczególnie ważne - zjawiło sie się ich 19, w tym kilka już znanych
z tej strony.
Co do kwestii organizacyjnej to niestety było, co z przykrością trzeba stwierdzić bardzo kiepsko! :( Nie wypowiadam sie na temat
piątku wieczór oraz soboty wieczór na terenie ośrodka bo mnie tam nie było (ponoć było bardzo fajnie). Natomiast sobotnia impreza na torze Kielce
była bardzo chaotyczna. Po pierwsze po dojechaniu w okolice toru gniło się w korku 30-60min razem z innymi amerykańcami, oraz wszystkimi innymi
autami jadącymi trasą Kielce - Łódź. Zamiast wydzielić za pomocą słupków oddzielny pas środkiem, albo poboczem dla amerykańców
i oznakować dojazd to było jak było (podobno z tamtejszymi władzami i policją nie idzie się dogadać by to usprawnić; to samo dotyczy niechęci do
zabezpieczania parady przez miasto). Po drugie kwestia wjazdu na zlot - stały na wjeździe kobitki które o samochodzie wiedzą
tyle, że ma koła i jedzie, toteż na terenie zlotu było kilka nieamerykńskich fur, a czego kategorycznie miało nie być (no chyba
że Renault Megane, Scorpio, Taunusy, Transit, Omega, Vito to auta amerykańskie?). No i sądzić można było, że na wjeżdzie prócz fajnej koszulki
otrzymywać się będzie plan zlotu i każdy wjeżdzający zostanie zapytany w jakich konkursach będzie startować i zostanie to odnotowane. Niestety nic takiego
nie miało miejsca, a sądze że to dobry pomysł na przyszłość, tak samo jak wykupienie wjazdu przez tych co przyjechali w piątek od razu, by w sobotę usprawnić wjazd.
Myjnia bikini była, ale kobitki były ciutkę nazbyt ubrane jak na bikini:) Ustawienie bryk powinno być pestka, tymczasem
parkowć trzeba bylo byle gdzie. Szkoda że nie zostały zapewnione oznaczone napisami oddzielne sektory dla samochodów sportowych, dla vanów, dla 4x4 i pickup itd.
Podziwiane bryk - było na co popatrzeć, a i zwiedzających było masę, więc to spory sukces. Natomiast plan zlotu pozostał w Internecie, a na zlocie cała rampa i informacja głośnikowa to była fikcja. Działo sie co chciało. Nikt
nie informował co i kiedy, i gdzie się zapisywać do jakiś konkursów, z resztą chyba większość się nie odbyła. Wyścigi
były jakieś chaotyczne, ale nie wgłębiałem się. W każdym bądź razie nikt nie proponowal udziału i podziału aut wg. klas.
Lowrider show było, niestety tak samo mało kto widział. Chaos informacyjny i organizacyjny wynikał
między innymi z braku prądu i właściego nagłośnienia, czego obsługa toru nie zapewniła mimo iż winna to uczynić, bo
tak było uzgodnione z organizatorami.
A na koniec powiem niestety bardzo smutne słowa. Jak tak będą wyglądać kolejne zloty to skończy to się tragedią. Bo miejscem
wyścigów zdaje się była prosta, natomiast pozostałe alejki do tego nie służyly, a już szczególnie miejsca gdzie był tłum i
ustawione samochody. Niestety, za przeproszeniem debilom - pospolicie zwanymi DRESAMI, którzy jak widać niestety nie jeżdża tylko BMW i Golfami
jak to się utarło, ale także sportowymi furami amerykańskimi, nie przeszkadzali ludzie i samochody w urządzaniu brawurowych popisów.
Co gorsza nikt tego nie kontrolował. Ochrona to było zero, bo nic nie robiła i jej nie było widać. A powinno to tak wyglądać, że
świrujący osobnik poza prostą wyścigów i miejscem palenia gum, powinien zostać wyrzucony z terenu zlotu. Dodatkowo
powinny być mierzone poziomy alkoholu u kierowców startujących w konkurencjach, oraz świrujących w miejscach do tego nieodpowiednich.
I po stwierdzeniu przekroczenia normy - wezwanie policji! Niestety widziałem kilku podpitych... A jakby tak się coś stało?
Organizatorzy, którzy trzeba przyznać odwalają troche roboty, organizując całe przedsięwzięcie, poszliby siedzieć...
Również i w tym przypadku nie wywiązała się należycie obsługa toru i firma ochroniarka.
Ogólnie impreza z szeroko w porównaniu z poprzednimi latami, zakrojoną reklamą (chociaż z winy mediów daleko jeszcze do ideału)
była w porównaniu do zapowiedzi i tego czego można się było spodziewać, stosunkowo kiepska z powyżej opisanych powodów.
Przykre to jest bardzo, że uczestnicy i zwiedzający zlotów to w wielu przypadkach ludzie bardzo nieodpowiedzialni.
Przykre jest to, że organizatorzy niestety nie zapanowali nad planem, informacją i przede wszystkim BEZPIECZEŃSTWEM.
Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że kolejne zloty będą coraz lepsze i bez takich rażących niedociągnięć. Sama idea i poświęcenie
czasu jest godna pochwaly i gratulacje, organizacja i bezpieczeństwo wymaga porządnego dopracowania. Wiadomo, że w znacznej
części nie była to wina organizatorów, tylko obsługii toru i ochrony, a także okolicznych władz, które powinny być
zainteresowane wsparciem takiej imprezy, bo to jest dla nich jakby nie było zarobek i promocja regionu. Pozostając
w optymistycznym nastawieniu do takich imprez, należy liczyć na kolejne bardziej udane. A na koniec jeszcze jedno:
ważne, że pogoda dopisała!!! :)
Zdjęcia - vany:
Zdjęcia - pozostałe samochody amerykańskie:
WSTECZ
|